Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Aktualności

Młodzieżowy Obóz Wędkarski Rymanów - ciąg dalszy ....

 

 

Kolejne dni niosą nowe niespodzianki,przygody,wiedzę i umiejętności. Wtorek to dzień gdzie wybraliśmy się do zapory Solińskiej. Widok ogromu tej budowli robi wrażenie. Miły przewodnik przedstawił całej grupie historię jak również zasadę działania zapory. Nadzwyczajna okazała się wycieczka wycieczka w podziemiach zapory gdzie panował zimny klimat. Ciekawostki jakie przekazywał przewodnik towarzyszyły przy pokonywaniu kolejnych kroków w korytarzach zapory. To był zdecydowanie niezapomniany czas. Po tym udaliśmy się by zobaczyć jezioro Solinę z zapory. To dopiero były widoki ;-) Najbardziej zapamiętane to ryby jakie można było obserwować z góry,było ich całe mnóstwo i sporej wielkości co dodatkowo wzmacniało zainteresowanie. Przepiękne widoki zachwycały swym pięknem. To był czas długiego dreptania,wcześniej bowiem odwiedziliśmy Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. W tym miejscu poznawaliśmy kulturę jaka panowała,największą ciekawość przykuła szkoła w jakiej dawni uczniowie spędzali czas na nauce. Wiele ciekawych zakątków tamtejszych czasów poznaliśmy i doświadczyliśmy przechadzając się po tamtejszym ryku m.in. stara apteka czy remiza strażacka. Nadszedł czas powrotu,wtorkowy dzień kończymy z wieloma emocjami. Czas na kolację. Po kolacji ogłoszono plan na kolejny dzień. A co takiego? Konkurs rozpoznawania ryb i test wiedzy wędkarskiej. Chętnych nie brakuje,słychać radosne okrzyki i wiele pytań związanych z konkursem. Ale to już opowieść na kolejny dzień.

ŚRODA

Jak co ranek dzwonek informuje ze czas na śniadanko. A po nim zaplanowany został wyjazd do Krosna. Kol. Jacek opowiedział historię tego miasta po czym młodzież otrzymała czas wolny by osobiście zajrzeć w zakątki tego miejsca. W czasie gdy młodzież łazikowała „po mieście” organizatorzy już ustalali zasady jakie będą obowiązywać na teście wiedzy i konkursie rozpoznawania ryb. Te bowiem konkurencje czekały dziś na rozegranie zaraz po obiedzie. Po zjedzonym posiłku rozpoczęto rozgrywki. W świetlicy porozsadzani w kręgu uczestnicy zasiedli by odgadywać pierwszy zestaw ryb,po nich kolejna grupa następny zestaw. Po podliczeniu wyników i dogrywce jaka miała miejsce między czwórką najlepszych zawodników wyłoniono zwycięzcę. Przyszedł czas na kolejną konkurencję jaką był test wiedzy wędkarskiej i tu podobnie jak przy rozpoznawaniu ryb każdy dostał test i przy osobnym stoliku wypełniał go. Na tym zakończono środowy dzień zajęć z wędkarstwem. Pozostały czas wypełniły gry i zabawy takie jak np. randka w ciemno ;-) Trudno było nie usłyszeć radości młodzieży,niósł się po korytarzach budynku głośnym echem. Opiekunowie którzy dodatkowo zajmują się naszą młodzieżą doskonale radzą sobie z tzw „nudą”.Nie ma czasu na coś takiego. A o stół ping-pongowy zapisy są już na dzień kolejny ;-) zacięta gra trwa do późnych godzin i nie ma mocnych na to by się nudziła. Ten obóz rządzi się jednak swoim harmonogramem dnia, jest czas na naukę praktykę zabawę ale także i wyznaczone godziny posiłku i snu przestrzegane jak należy ;-)Ten dzień więc czas zakończyć,kąpiel i do łóżek..A kolejny dzień?..Kolejnego dnia mamy dzień w plenerze na boisku,pod okiem trenera kadry narodowej Zbigniewa Mośko. Potrzebne są siły i jasny umysł by wiedza jaka zostanie przekazana pozostała w głowach na długi czas. Odpoczynek wiec bardzo wskazany...

CZWARTEK

Poranek przywitany jak zwykle dzwonkiem na śniadanko. Od rana młodzież mówi z niecierpliwością tylko o jednym. Wizyta kol. Zbyszka jest wyczekiwanym elementem tego dnia. Wszyscy udają się więc na boisko by tam rozpocząć trening. „Świeża”młodzież z zaciekawieniem z chęcią uczestniczą w instruktarzu Ci którzy już mają za sobą mniejsze lub większe osiągnięcia szlifują swoje umiejętności przy tarczach arenberga. Wreszcie nadszedł wyczekiwany moment. Dojechał gość na którego wszyscy czekali. Teraz rozpoczyna się dopiero tzw. Instruktarz. Od podstaw wytłumaczone zostały wszelkie zagadnienia dotyczące wędkarstwa rzutowego. Począwszy od tego jak ma wyglądać wędka, kołowrotek jak również pokaz wiązania prawidłowo ciężarka czy przyponu strzałowego. Po tym nastąpiła prezentacja rzutów do tarczy arenberga i skisha. Pokazowi towarzyszyły pytania zadawane przez młodzież na które obficie zostawały udzielane odpowiedzi. Każdy także miał możliwość pod okiem fachowca wykonać swoje rzuty. Te niepoprawne natomiast automatycznie zostawały wyłapywane i korygowane. Jak zwykle największą ciekawość wzbudziła konkurencja rzutu „muchą” i tutaj największe kolejki ustawiały się by zmierzyć się ze sznurem ;-)Czas gdy dzieje się coś fajnego upływa bardzo szybko,nadszedł ten na obiad. Lecz to nie koniec,ponieważ popołudniu część druga zmagań z rzutami. Nie wszyscy jednak mieli już siły na to by wrócić na boisko,więc pozostali na ośrodku gdzie mieli zorganizowane przez wychowawców inne zajęcia. Większość jednak powróciła by nadal trenować. Taka okazja nie zdarza się codziennie trudno więc dziwić się tym którzy ochoczo podreptali na boisko rzutowe. To był bardzo owocny dzień w wiedzę i praktyczne jej zastosowanie. Ogrom ciekawostek i podpowiedzi to coś cennego co każdy z uczestników obozu otrzymał tego dnia. Teraz jak to mówi kol. Zbyszek „zakodować w głowie”.... No i nadchodzi czas kolacji,a po niej zapowiedziane ognicho i dyskoteka ;-) ten dzień to prawdziwy przepych...a kolejny dzień co przynieść ma?hmmm... to już w następnej relacji ;-)

Pozdrowienia od całego obozu w Rymanowie Zdrój ...

Zrelacjonowała Anna Kulesa

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.